.. ktoś śpiewa naszą piosenkę ..
* Oczami Ann *
Rano obudziło mnie słońce, które świeciło mi prosto na twarz. Otworzyłam oczy lekko przerażona. No tak jestem w Londynie. Całkiem o tym zapomniałam : ) . Wyszłam spod ciepłej pierzyny i otworzyłam drzwi na balkon wpuszczając do pokoju chłodne, poranne powietrze. Uwielbiam takie poranki. Spojrzałam na nieziemską panoramę Londynu. Dzień zapowiadał się bezchmurnie. Wzięłam prysznic , ubrałam się i zeszłam na dół. W kuchni przygotowywali śniadanie Maciek z Izą. Iza mieszała jajecznicę, a Maciek robił tosty całując Izę w policzek kiedy tylko nadarzyła się okazja. To było takie urocze.
- Dzień dobry. - powiedziałam i dopiero wtedy para mnie zauważyła.
- Hej młoda. Wyspałaś się ? - odezwał się kuzyn.
- Jak nigdy wcześniej. - odpowiedziałam i zaczęłam rozkładać rzeczy potrzebne do śniadania.
- To dobrze bo dziś czeka cię męczący dzień.
- Może i męczący, ale zgaduję, że najlepszy.
Zasiedliśmy do śniadania. Cały czas rozmawialiśmy. Ustaliliśmy, że dziś zwiedzimy miasto, a jutro pojedziemy do mojej szkoły po wykaz podręczników.
Po śniadaniu pomogłam posprzątać Izie i pogoniłam na górę. Umyłam zęby, poczesałam się , zrobiłam lekki makijaż, wzięłam torebkę i zeszłam na dół.
- Gotowa ? - zapytała Iza .
- Od urodzenia : ) - odpowiedziałam i wyszliśmy z domu.
- Zwiedziliśmy już chyba wszystko co było możliwe - powiedziałam kiedy siedzieliśmy w parku zajadając się lodami.
- Wszystko może nie, ale większość - odpowiedziała Iza uśmiechając się.
Nagle usłyszałam jak ktoś w parku zaczął śpiewać. Podeszłam do chłopaka przy którym stali ludzie by go posłuchać. Śpiewał piosenkę One Direction - Stole my heart . Nic nie myśląc stanęłam obok niego i zaczęłam śpiewać klaskając do rytmu. Chłopak uśmiechnął się do mnie i śpiewaliśmy dalej.
* Oczami Harrego *
Nie mogłem się na niczym skupić przez tą dziewczynę więc postanowiliśmy z chłopakami wybrać się do parku.
- Hazz co ci jest ? Od wczoraj jesteś jakiś dziwny. - spytał Lou.
- Nic. - odpowiedziałem - Naprawdę nic mi nie jest - zapewniłem ponieważ Louis wciąż wlepiał we mnie swoje oczy.
- Ok. Nie chcesz to nie mów.
Zanim znaleźliśmy się w parku zdążyliśmy rozdać z tysiąc autografów , no ale cóż takie już nasze życie.
- Słyszycie > Ktoś śpiewa naszą piosenkę . - powiedział Horan kiedy byliśmy już w parku.
Poszliśmy zobaczyć posiadaczy tych niesamowitych głosów. Podeszliśmy do tłumu i zobaczyłem ją ! ... To była ona ! Śpiewała właśnie moje solo z More Than This . Kiedy mnie zobaczyła uśmiechnęła się do mnie , a ja wiele nie myśląc zacząłem śpiewać razem z nią .
___________________________________________________________________
przepraszam że długo nie pisałam , ale to z powodu braku internetu ..
jak zauważyliście zmieniłam formę pisania : P zrobiłam to po to by ukazać też uczucia Hazzy : )
jeśli się podobało zaobserwuj i zostaw komentarz : ))