może pomożemy losowi ..
* Oczami Ann *
Jak on seksownie wygląda jak śpiewa .. Do tego ta nieziemska koszulka z sercem. Mam nadzieję, że to nie jest sen. Wkońcu muzyka ucichła.
- Jestem Harry - przedstawił się jakby to nie było oczywiste.
- Miło mi, Ann - odpowiedziałam i posłałam mu najpiękniejszy uśmiech na jaki było mnie stać.
- Wiesz, masz przepiękny głos. Śpiewasz zawodowo?
- Nie, śpiewam bardziej dla siebie, ale po wakacjach zaczynam szkołę muzyczną.
- Tu, w Londynie ?
- Tak, przyjechałam z Polski by uczyć się od najlepszych - odparłam nieśmiało. Kurdę! Dlaczego ja muszę być taka nieśmiała !?
- To niesamowite ..
- Styles ! Musimy już iść ! - ktoś zawołał. Spojrzałam i okazało się, że był to nie kto inny ja Louis.
- Przepraszam cię, ale muszę już iść, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
- Ja też mam taką nadzieję.
- Wiesz, może pomożemy losowi ? - zapytał z tajemniczym uśmiechem - Może .. Dałabyś mi swój numer ? - teraz to on był nieśmiały.
- Jasne, czemu nie ? - odparłam i naskrobałam mu go na ręce.
- Dziękuje. Odezwę się jak będę mógł. A teraz przepraszam, ale muszę już iść.
Ja chyba oszalałam, ale .. lubię go !
* Oczami Harrego *
- Ja cię chyba zabiję ! Jak mogłeś mi przerwać w takim momencie ?! Masz szczęście, że i tak dała mi swój numer - wrzeszczałem na Lou w samochodzie.
-Możesz na mnie tak nie naskakiwać ? To nie moja wina, że musieliśmy jechać.
- No tak, wiem tylko .. Przepraszam.
- Ok. Wybaczone - uśmiechnął się . Uff ..
- Wiesz Harry zawsze myślałem, że wolisz starsze.. - wtrącił się Liam.
- Bo tak było tylko, że ona jest inna.
- Nie rozumiem - powiedział Niall. Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Chodzi o to że kiedy zobaczyłem ją na lotnisku tamtego dnia .. Fuck ! No zakochałem się od pierwszego wejrzenia . Wiem, że to brzmi jak z kiepskiej telenoweli, ale tak było. A później ...
- Nie mogłeś o niej zapomnieć - dokończył za mnie Lou.
- Dokładnie.
- Czyli nasz Harry się zakochał - odezwał się Zayn.
Chyba tak - odpowiedziałem i dalej nie drążyliśmy tematu.
* Oczami Ann *
Po kolacji poszłam wziąść kąpiel. Długo leżałam w wannie rozmyślając o tym wszystkim. Kiesy się wykąpałam ubrałam na siebie piżamę i założyłam na nią luźny sweter. Trzeba przyznać, że noce w Londynie nie należały do najcieplejszych., Usiadłam na fotelu i wpatrywałam się w niebo. T tefo co pamiętam dziś miała być noc spadających gwiazd. Jest ! Pierwsza spadająca gwiazda. Druga, trzecia. Przy każdej to samo życzenie. Nagle usłyszałam sygnał wiadomości .' Czy ty też widzisz to niesamowite niebo ? Harry ' Napisał ! Do tego tak romantycznie. ' Tak i z każdą gwiazdą wypowiadam to samo życzenie. Ann ' . Ok pierwszy sms jakoś poszedł. Jejku czemu ja się tak denerwuję ? O ! Następny . ' Ooo ... A mógłbym wiedzieć jakie ? ' Gdybym mu napisała wyśmiałby mnie .. ' Nie mogę ci powiedzieć bo wtedy się nie spełni ; ) ' Ok, tak będzie dobrze. O, już ? Szybki jest. ' Szkoda. Możee .. spotkalibyśmy się jutro ? : ) ' Aaa ! Tak ! Tak ! Tak ! Co ?! Jutro ?! Nie ! Nie ! Nie ! Przecież jutro jadę złożyć papiery . Szlak ! ' Przepraszam ale nie mogę : / Sprawy związane ze szkołą .. : ( ' Kurdę ! Chłopak mnie zaprasza i to nie byle jaki chłopak, a ja muszę załatwić sprawy związane ze szkołą ! ' Ok, rozumiem : ) Spotkamy się jak będziesz miała czas ' Aaaa ! ' Wchodzę w to ; ) ' .
Pisaliśmy jeszcze ponad godzinę ale Harry miał jutro koncert i musił kończyć. Położyłam się do łóżka po 1, a i tak nie mogłam spać. Byłam cała w skowronkach
___________________________________________________________
wiem, że stasznie długo nie pisałam ale może mi to wybaczycie ..
tak wgl to czyta to ktoś ? ; /